Oczywiście po powrocie dzień mija za dniem w tempie błyskawicznym, ale w
końcu mam chwilkę, żeby podsumować nasz wyjazd.
Kolumbia jest pięknym państwem, prezentującym się zupełnie inaczej niż w
wyobrażeniu większości naszych rodaków. Narkotyki może są łatwiej
dostępne (kilka razy mieliśmy propozycję kupna), ale nikt nie wkłada ich
do kieszeni i do niczego nie zmusza. Bezpieczeństwo - nam zdrowy
rozsądek i słuchanie dobry rad Kolumbijczyków pozwoliły uniknąć
nieprzyjemnych doświadczeń. Ludzie są bardzo przyjaźnie nastawieni,
pogodni, rodzinni i jeśli tylko mogą, pomagają. Pod względem
komunikacyjnym Kolumbia jest bardzo łatwa do podróżowania. Praktycznie
nie mieliśmy żadnych problemów z przemieszczaniem, a z taksówek
skorzystaliśmy 4 razy, gdy nie było wyboru (wracaliśmy z lotniska w
Bogocie w nocy i w Cartagenie z hotelu na plażę). Cenowo myślę, że jest
porównywalna do Polski. My za dwie osoby wydaliśmy 10200zł (z czego
4500zł kosztowały bilety w obie strony) za 3 tygodnie pobytu. W sumie to
najdroższy jest transport. Najpiękniejsze miejsce dla nas: Isla
Mucura:)
W wielkim skrócie to by było na tyle. Jeśli ktoś by miał jakieś pytania,
chętnie w miarę możliwości odpowiemy.
P.S.: Bagaż w końcu udało się odzyskać 24.09.12, chociaż musieliśmy sami
po niego pojechać na lotnisko w Warszawie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz