Dzisiaj w końcu udało nam się spróbować przy okazji śniadania herbaty z liści Koki:)
Jednak wbrew temu co piszą w przewodnikach, nie jest to takie proste i
powszechne...Smak trudno opisać - najprościej to ziołowy. Ogólnie
smaczna, ale nie jest się po niej na haju - gdyby ktoś miał takie
skojarzenie:P
Po posiłku udaliśmy się w poszukiwaniu autobusu, którym moglibyśmy
dojechać do głównej stacji autobusowej. Na szczęście organizator
wycieczki (Kacper:)) jak zwykle się spisał i udało się wsiąść do lekko
zdezelowanego autobusu z szalonym kierowcą na czele i dojechać do celu.
Resztę dnia poświęciliśmy na zwiedzanie malowniczej Tunja
(położonej 2800 m n.p.m) i jej licznych 16-to wiecznych zabytków.
Niestety do najstarszego kościoła nie udało nam się wejść, bo był
zamknięty, ale pozostałe miejsca zgodnie z planem odwiedziliśmy.
Tunja jest jeśli chodzi o klimat, bardzo zbliżona do Bogoty, także
pogoda bardzo się zmienia, ale nie padało i dopóki słońce nie zaczęło
zachodzić było pięknie i w miarę cieplutko (tzn dla nas 20 - 21 stopni
jest w miarę ok, natomiast Kolumbijczycy chodzą w czapkach,
rękawiczkach, kozakach i zimowych kurtkach, a zwierzęta ubierają w
kubraczki i buciki....).
Jak zaczęło się ochładzać, od czasu do czasu grzaliśmy się w
sympatycznych kawiarenkach lokalnymi trunkami. I tak o to piliśmy
przepyszne canelazo (podawany na ciepło napój na bazie aquardiente, cynamonu, z małym dodatkiem kawy i miodu). Z innych ciekawych napojów piliśmy aguapanela (napój na bazie trzciny cukrowej gotowanej w wodzie z dodatkiem czekolady, podawane z serem)
oraz michelada (piwo z limonką, podawane w kuflu z solą na brzegach).
Jutro mamy w planie przetransportować się do Villa de Leyva:)
A tak a propos to kolumbijskie komórki są dość dziwne... Kupiliśmy starter operatora Claro,
w celu skorzystania z tańszych połączeń do Polski (Cena za minutę to
1800 C0P). Dzwonienie jest dość skomplikowane, bowiem przed kodem kraju
trzeba podać tzw. kod operatora. Zatem numer wygląda tak 0044448. Niestety sposób ten nie działa w przypadku wysyłania smsów. Ciągle nie udało nam się rozszyfrować jak wysłać SMS z numeru kolumbijskiego na numer polski....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz