poniedziałek, 27 października 2014

Jamajka - dzień 1

Na Jamajkę doleciałem w ramach podróży służbowej. Leciałem przez Chicago (LOT) i Miami (American Airlines) co łącznie zajęło mi około 27 godzin. Po przybyciu na miejsce musiałem swoje odczekać w długiej kolejce do kontroli paszportowej. Jeszcze na lotnisku wymieniłem 100 USD na dolary jamajskie JMD po kiepskim kursie 1 USD - 95 JMD.
Szukając taksówki którą chciałem dojechać do hotelu Jamaica Pegasus, uwagę moją zwrócił fakt, że taksówkarz który zaproponował mi transport, zapłacił innemu Jamajczykowi za podstawienie samochodu. Kurs z lotniska do dzielnicy New Kingston to wydatek 30 USD, ale cenę warto ustalić przed udaniem się w podróż.
Na Jamajce jak się okazuje obowiązuje ruch lewostronny co szybko sprawiło, że zrezygnowałem z rozważania o wynajęciu samochodu.
W biurze na moją uwagę zwróciły pomarańcze z zieloną skórką, które były bardzo słodkie i soczyste mimo iż kolor ich skórki wskazywałby na coś zupełnie innego



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz