środa, 29 października 2014

Jamajka - dzień 3

Dzisiejszy wpis będzie pod znakiem jedzenia :)
Na śniadanie miałem okazję spróbować tradycyjnej potrawy: Akee & saltFish oraz smażonych pierożków (fried dumplings), które przypominały mi zakalca podsmażonego na głębokim tłuszczu. Obie potrawy były bardzo oryginalne w smaku.
Na obiad odwiedziłem lokalną pierogarnię Juici Patties. Pierożek z wołowiną i zupa z kurczaka były znakomite. Niestety pierożek z krewetkami był średni.
Po pracy już tradycyjnie odwiedziłem pobliski supermarket John R Wong, żeby zobaczy co ciekawego można znaleźć na półkach. Oto co udało mi się wypatrzyć:
  • sok z owoca guanabana (ang. soursop), który podobno znakomicie nadaje się do walki z rakiem
  • śliwkę jamajską - June Plum - o bardzo oryginalnym kształcie
  • Wino Red Label Wine, które podobno jest lokalnym hitem
  • Wino Magnum Tonic Wine, które zgodnie z opisem na opakowaniu dodaje dużo energii
  • Marmoladę z guawy, której nie widziałem od mojego ostatniego pobytu na Kubie




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz