Pokazywanie postów oznaczonych etykietą playa la arena. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą playa la arena. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 grudnia 2014

Teneryfa - dni 7 - 11

Druga część pobytu na Teneryfie spędziliśmy na pobliskiej plaży z pięknym wulkanicznym piaskiem - playa la arena. Pogoda była znakomita, niebo bezchmurne a temperatura oscylowała w okolicy 25 stopni. Jedynie jednego dnia niebo było zachmurzone przez cały dzień ale mimo to było dość ciepło i można było spędzić czas na spacerach.
Widok z hotelu
 W sylwestra większość restauracji w Puerto de Santiago była normalnie otwarta z tym że w części z nich były zamknięte kolacje ( wymagana była wcześniejsza rezerwacja, a ceny za osobę wynosiły od 25 do 70 euro). Mimo to jak ktoś nie miał ochoty uczestniczyć w takiej kolacji to bez problemu można było znaleźć restaurację podająca normalne dania z karty.
W naszym hotelu Los Dragos del Sur była uroczysta kolacja od 20:30 do 22:30. Uczestnictwo w niej wymagało dopłaty między 20 a 35 euro w zależności od tego jaki pakiet wyżywienia dany gość miał wykupiony. My nie skorzystaliśmy z tej możliwości i zamieniliśmy kolację na zwykły lunch w godzinach 13:30-15:00.
O północy w całym Puerto de Santiago i Los Gigantes głośno było od wystrzałów fajerwerków. Ponadto na Nowy Rok popularne są winogrona puszkowane - "Uvas de fin de ano", które ludzie jedzą na szczęście.

Winogrona na koniec roku

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Teneryfa - dzień 2

Dzień zaczęliśmy od urozmaiconego śniadania w hotelu Los Dragos del Sur. Mogliśmy wybierać wśród wielu smacznych dań, 3 rodzajów soków oraz kawy i herbaty (rumianku, czarnej, czerwonej, zielonej). Wszystko było bardzo smaczne.
Po śniadaniu udaliśmy  się na plażę Playa la Arena. Jest to mala plaża położona w zatoce pełna czarnego wulkanicznego piasku. Piasek ten pięknie błyszczy się w promieniach słońca.
Playa la Arena

Piasek z bliska

Na lekki obiad poszliśmy do pobliskiej hiszpańskiej knajpki (Tasca J. Ramon) na tapas. Zamówiliśmy małże, małe smażone kalmary (chopitos), tortilla espanola i ziemniaki w mundurkach (papas arrugadas) z 3 sosami (mojo). Podobno te ziemniaki to tradycyjne danie na wyspach kanaryjskich. Najedzeni poszliśmy podziwiać klify w Los Gigantes.
Los Gigantes