Dzień zaczęliśmy od urozmaiconego śniadania w hotelu Los Dragos del Sur. Mogliśmy wybierać wśród wielu smacznych dań, 3 rodzajów soków oraz kawy i herbaty (rumianku, czarnej, czerwonej, zielonej). Wszystko było bardzo smaczne.
Po śniadaniu udaliśmy się na plażę Playa la Arena. Jest to mala plaża położona w zatoce pełna czarnego wulkanicznego piasku. Piasek ten pięknie błyszczy się w promieniach słońca.
 |
| Playa la Arena |
 |
| Piasek z bliska |
Na lekki obiad poszliśmy do pobliskiej hiszpańskiej knajpki (
Tasca J. Ramon) na tapas. Zamówiliśmy małże, małe smażone kalmary (
chopitos),
tortilla espanola i ziemniaki w mundurkach (
papas arrugadas) z 3 sosami (
mojo). Podobno te ziemniaki to tradycyjne danie na wyspach kanaryjskich. Najedzeni poszliśmy podziwiać klify w Los Gigantes.
 |
| Los Gigantes |