Na Majorce wylądowaliśmy około 7 rano samolotem linii EnterAir. Lotnisko w Palma de Mallorca, wydaje się być znacznie większe od warszawskiego Okęcia.
niedziela, 15 października 2017
wtorek, 3 października 2017
Majorka w październiku - przygotowania
W tym roku mamy ogromne problemy z zaplanowaniem wakacyjnego wyjazdu. Termin już kilka razy przekładaliśmy ze względu na kwestie zdrowotne. Tym razem wydaje się, że się nam uda wyjechać a jeżeli nie to stracimy pieniądze bo bilety już kupione i noclegi zarezerwowane....
piątek, 9 czerwca 2017
Włochy - San mauro a mare
Do Włoch polecieliśmy z biurem podróży Itaka na tygodniową wycieczkę aby trochę odpocząć od szarej i trudnej naszej codzienności. Wybór padł na Włochy, ze względu na okazyjną cenę. Z tańszych opcji były tylko dwie oferty do Grecji ale bez wyżywienia. Dlatego też wybraliśmy Włochy a konkretnie hotel Rosalba w miejscowości San Mauro a Mare gdzie wyżywienie miało składać się z trzech posiłków a do obiadu i kolacji miało być podawane wino i woda.
Opis ze strony Itaka potwierdził się i hotel był w porządku. Jedzenie było wyśmienite a wino do obiadu i kolacji było nielimitowane. Najgorsze były pokoje , które były małe ale czyste. W naszym pokoju numer 307 spało się bardzo kiepsko gdyż okno wychodziło na ruchliwa ulice i dyskotekę, a dobiegających odgłosów nie tłumiło nawet zamknięcie okna. Dodatkowo klimatyzacja była beznadziejnie umiejscowiona - nad łóżkiem, a co za tym idzie korzystanie z niej nocą mogło skutkować przeziębieniem. Ciekawie rozwiązana była łazienka, która wyglądała jak jedna wielka kabina prysznicowa, z prysznicem umiejscowionym nad bidetem i umywalka. Nie było jednak problemu z korzystaniem z niej.
![]() |
| Optymalne wykorzystanie przestrzeni w łazience |
Z San Mauro a Mare wybraliśmy się na dwie wycieczki na własną rękę korzystając z autobusu ( przystanek przy hotelu ) lub pociągu ( przystanek w sąsiednim Gateo Mare ). Za osobę w jedną stronę płaciliśmy około 3 euro. W ten sposób odwiedziliśmy miejscowość Ravenna z licznymi zabytkami UNESCO oraz Cesenetico z portem zaprojektowanym przez Leonardo da Vinci.
| Ravena |
| Uliczka w mieście Ravena |
| Port w Cesenatico |
| Oswojona mewa czekająca na jedzenie |
| Muzeum starych łodzi w Cesenatico |
piątek, 13 stycznia 2017
Meksyk - Acapulco i inne
Ponownie z pracy zostałem wysłany do Meksyku na 1,5 tygodnia. Ze względu na fakt, iż bilety były kupowane na 1 dzień przed wylotem, w ramach opłaty za klasę Economy Premium zostałem przeniesiony do klasy Biznesowej w rejsie z Frankfurtu do Meksyky. Pierwszy raz leciałem klasą biznes i muszę przyznać, że bardzo mi się to podobało. Na szczególną uwagę zasługuje fotel, który można rozłożyć do pozycji całkowicie leżącej.
Do Meksyku doleciałem około godziny 19 w czwartek 12 stycznia i od razu taksówką udałem się do zarezerwowanego wcześniej hotelu Hilton mieszczącego się przy ulicy Av. Juarez 70.
W sobotę z samego rana udaliśmy się wynajętym samochodem do Acapulco aby wykąpać się w oceanie.
Koszty takiego wyjazdu przedstawiają się jak poniżej:
| Wydatek | Cena(peso) |
| Autostrady w jedną stronę | 504 |
| Samochód w Sixt | 1500 |
| Benzyna w obie strony | 1210 |
| Pokój dwuosobowy | 800 |
| 4518 |
Czyli za weekendowy wyjazd dwóch osób do Acapulco trzeba zapłacić około 860 zł. Oczywiście do tej ceny należy doliczyć koszty jedzenia.
W Acapulco zatrzymaliśmy się w hotelu niedaleko plaży - Hotel Real de Cascadas. Hotel wydaje się być godnym polecenia miejscem na wakacje w Acapulco. Co ciekawe, w pierwszej linii przy plaży dominują wielkie wieżowce z apartamentami na wynajem. Przyznam, że bardzo mnie to zaskoczyło.
| Plaża w Acapulco |
| Zachód słońca na plaży w Acapulco |
Mimo, że hotel znaleźliśmy przy plaży, to jednak na plażę pojechaliśmy samochodem do odległej około 15 minut jazdy samochodem restauracji Alejo, która znajdowała się na pięknej piaszczystej plaży i do tego podaje znakomitą rybę "a la talla" - grilowana ryba robalo lub huachinango (niestety nie znam polskich nazw tych dwóch ryb). Ryby były po prostu doskonałe. Myślę że warto zamówić jedną rybę ważącą 1,5 - 2 kg i zjeść ją w kilka osób. Widok takiej ryby na talerzu robi niesamowite wrażenie....
Po powrocie z Acapulco skupiłem się na zwiedzaniu rynków/bazarów rozrzuconych po całym Mexico City.
Wartymi odwiedzenia miejscami w Mexico City są:
- Mercado de ciudadela - rękodzieło takie jak ubrania, sombrero, biżuteria
- Mercado de artesanias insurgentes, - przede wszystkim wyroby ze srebra, ale są też stoiska z sombrero czy innymi tradycyjnymi wyrobami
- Mercado de granaditas - buty, buty i jeszcze raz buty.. Same buty, ale głównie podróbki znanych marek.
W trakcie pobytu w Meksyku miałem okazję spróbować bardzo ciekawego owoca - jicama - kłębian kątowaty. Podobno jest z rodziny bobowatych, ale w smaku w ogóle nie przypominał mi bobu znanego z Polski..
czwartek, 29 grudnia 2016
Lanzarote - Grand Tour
Aby mieć okazję zobaczyć trochę wyspy zdecydowaliśmy się na wykupienie na mieście wycieczki - Gran Tour dzięki której można zobaczyć podstawowe atrakcje Lanzarote. Koszt wycieczki to 45 euro na osobę, ale do tej kwoty musimy doliczyć lunch, który niestety do najlepszych nie należy.
Pierwszym punktem programu naszej wycieczki była stacja wielbłądów. Płacąc dodatkowe kilka euro można było wjechać wielbłądami na wulkan - po dwie osoby siedzące w koszach po bokach wielbłąda. Ponieważ na wielbłądach jeździliśmy w Egipcie nie zdecydowaliśmy się na wykupienie tej atrakcji. Poza tym, byliśmy trochę rozczarowani gdyż w momencie kupna wycieczki usłyszeliśmy od sprzedawcy, że nie będzie przejaźdzki na wielbłądach a zamiast niej miała być inna atrakcja.. Niestety gdy powiedzieliśmy o tym przewodnikowi wydawał się być zaskoczony..
Po wielbłądach pojechaliśmy na degustację wina w Bodegas barreto - vinos el campesino. Dostaliśmy do spróbowania dwa wina - białe i czerwone. Pierwsze z nich było bardzo smaczne podczas gdy drugie było tak niesamowicie słodkie, że aż trudno było je wypić.
Następny postój był przy punkcie widokowym koło baru "los helechos" skąd mogliśmy podziwiać piękne wschodnie wybrzeże i zrobić kilka zdjęć. Niestety wiatr urywał głowę..
Kolejnym celem naszej podróży była jaskinia Jameos del agua zlokalizowana we wnętrzu wulkanicznego tunelu. Obecnie mieści się w niej sala koncertowa w której organizowane są koncerty muzyki klasycznej.
Obiad mieliśmy w Restaurante los remedios. Z opinii na TripAdvisor wynika, że jest to popularna restauracja do której przywożone są wycieczki. Niestety jedzenie oraz podane wino są bardzo słabej jakości.. Za 8 euro za osobę z pewnością można znaleźć coś zdecydowanie lepszego
Po obiedzie udaliśmy się do restauracji "el diablo", w której potrawy przygotowywane są na cieple wydobywającym się z wnętrza wulkanu. Muszę przyznać, że robi to niesamowite wrażenie.
Następnie autobus przewiózł nas po krętej dróżce ciągnącej się miedzy kraterami na którą prywatne samochody nie mają wjazdu. Niestety z autobusu nie można wysiadać w trakcie przejazdu a zdjęcia można robić tylko przez brudne szyby. Mimo to widok zastygłej lawy robi wrażenie.
Ostatnim punktem programu była miejscowość "el golfo", której główną atrakcją jest zielone jezioro, które powstało w jednym z kraterów. Niestety na miejsce dotarliśmy dość późno i ze względu porę dnia zielony kolor jeziora nie był tak intensywny. Aby dostrzec zieleń jeziora trzeba się było bardzo intensywnie przypatrywać. Przypuszczam, że o innej porze dnia jezioro robi znacznie większe wrażenie.
Do hotelu wróciliśmy w sam raz na kolację
niedziela, 25 grudnia 2016
Lanzarote - hotel Mirador Papagayo
Dwa tygodnie przed planowanym wylotem dostaliśmy informację od TUI, że nie mogą potwierdzić naszej rezerwacji w wybranym przez nas hotelu bowiem hotelarz przyjął za dużo rezerwacji. Zaproponowano nam zwrot pieniędzy lub wyjazd do hotelu Mirador Papagayo, którego podstawowym minusem jest brak plaży przy hotelu - najbliższa plaża oddalona o około 2km.
Niestety w żadnym biurze nie było już dostępnych wycieczek na wybrany przez nas termin, więc nie mieliśmy innego wyboru jak tylko zaakceptować zmianę hotelu. Jak się później okazało był to bardzo dobry wybór.
Hotel Mirador Papagayo jest bardzo dużym hotelem złożonym z części rodzinnej i głównej. My zostaliśmy usytuowani w części głównej w pokoju, który miał piękny widok na ocean. Pokój był duży i w bardzo dobrym standardzie. Jedyne co się negatywnego rzucało w oczy w hotelu to tynk odpadający w niektórych miejscach ze ścian czy sufitów na korytarzu. Jednak nie miało to żadnego wpływu na satysfakcję z naszego pobytu...
W hotelu Mirador Papagayo jedzenie jest bardzo różnorodne i smaczne - na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Co ciekawe do śniadania można było napić się szampana a do obiadu i kolacji wina. W cenie All Inclusive można było pić różne drinki takie jak na przykład Pina Colada, tequila sunrise czy daiqiri.. W hotelu jeść można przez cały dzień zaczynająć od śniadania, przez późne śniadanie w barze przy basenie, lunch, przekąski i podwieczorek oraz kolację... Nie ma sposobu aby ktokolwiek był w hotelu głodny.
Koło hotelu można wynająć rowery ale cena jest dość wygórowana niestety. Do dyspozycji gości był darmowy autobus, którym można było dojechać na plażę "playa dorada". Na dzikie plaże "Papagayo" można dotrzeć samochodem lub ewentualnie spacerem, który bardziej przypomina lekki trekking.
| Krewetki na kolacje w Mirador Papagayo |
Koło hotelu można wynająć rowery ale cena jest dość wygórowana niestety. Do dyspozycji gości był darmowy autobus, którym można było dojechać na plażę "playa dorada". Na dzikie plaże "Papagayo" można dotrzeć samochodem lub ewentualnie spacerem, który bardziej przypomina lekki trekking.
poniedziałek, 15 sierpnia 2016
Lanzarote - Planowanie
Grudniową wycieczkę na Lanzarote do miejscowości Puerto Del Carmen, zakupiliśmy w promocji First Minute w TUI na niespełna 5 miesięcy przed wyjazdem.
Termin wyjazdu - 23 grudnia 2016 - miał doskonale umożliwić nam ucieczkę przed Świetami Bożego Narodzenia, które ponownie miały być dla nas niezwykle smutne...| Źródło: www.tui.pl |
- gwarancja, że jeśli cena wycieczki spadnie poniżej tego ile zapłaciliśmy to Tui zwróci nam róźnicę.
- możliwość zapłaty zaliczki 10% a pozostałej kwoty dopiero na 35 dni przed wyjazdem.
Koszt 8 diowej wycieczki dla 2 osób w wariencie all inclusive z ubezpieczeniem rozszerzonym oraz ubezpieczeniem od kosztów rezygnacji wyniósł 6111 zł.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
