Czwartego dnia na Majorce przywitał nas deszcz i znaczne ochłodzenie pogody. Było to o tyle kiepskie gdyż mieliśmy zaplanowane na ten dzień zwiedzanie
Palma de Mallorca oraz
Soller. Z naszego ambitnego planu udało nam się zobaczyć jedynie
Bellver Castel gdyż ulewa skutecznie odwiodła nas od dalszego zwiedzania... W trakcie wizyty na zamku,
do ochrony przed deszczem służył nam parasol plażowy, który przywieźliśmy z Polski z nadzieją wykorzystania na plaży.
Mówiąc o Bellver Castel warto zaznaczyć, że kasa biletowa nie jest umiejscowiona przy wejściu do zamku ale przy parkingu. Łatwo ją przeoczyć, a bez biletu do zamku nie wejdziemy. My o tym nie wiedzieliśmy, więc porzuciwszy samochód na parkingu udaliśmy się w stronę zamku chroniąc się przed deszczem. Miły strażnik przy wejściu poinformował nas, że musimy jednak wrócić z miejsca z którego przybyliśmy aby nabyć wejściówki..Nie był to wcale przyjemny spacer ze względu na deszcz i ochłodzenie...
Mimo padającego deszczu udało nam się zrobić kilka zdjęć zanim przemoczeni zdecydowaliśmy się wrócić do Port d'Alcudia
 |
| Bellver Castel - widok z parkingu |
 |
| Widok na Palma de Mallorca |
 |
| Dziedziniec w Bellver Castel |
 |
| Mury zamku Bellver Castel |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz