Trzeci dzień pobytu na Majorce był jednocześnie naszym ostatnim noclegiem w Cala d'Or. Dlatego też postanowiłem skorzystać z okazji i wybrać się na wschód słońca
 |
| Wschód słońca |
Po śniadaniu wybraliśmy się do miejscowości
Valldemossa. GPS w komórce ładnie doprowadził nas do celu. Przy wjeździe do miasteczka znajduje się pierwszy parking na którym warto porzucić samochód. Jeżeli na parkingu nie ma miejsca, to kawałek dalej jest kolejny parking. Za postój samochodu przyjdzie nam zapłacić
4 euro za 5 godzin.
 |
| Valldemosa |
W mieście na każdym kroku można kupić drożdżowe bułki - coca de patata określane mianem lokalnego jedzenia. Pewnie nie wiedzą, że w Polsce też mamy ciasto drożdżowe :)
 |
| Coca de Patata |
Co się rzuca w oczy po przyjeździe do Valldemossa? Tłum turystów i to nawet mimo tego, że Majorkę zwiedzamy w październiku. Parking dla samochodów również był pełen. Szczerze ciekawi mnie jaki tłum ludzi jest tam w środku sezonu. Czy wtedy w ogóle można do tej miejscowości wjechać i przejść uliczkami nie obijając się o innych turystów? Poniżej kilka zdjęć.
 |
| Budynki w Valldemossa |
 |
| Uliczka w Valldemossa |
 |
| Głowa Frederic Chopin w parku |
 |
| Panorama miasteczka Valldemossa |
Zwiedziwszy malownicze miasteczko
Valldemossa udaliśmy się w kierunku
Port d'Alcudia gdzie wynajęliśmy hotel na drugą część pobytu -
Eix Alcudia. Jak się później okazało hotel ten był zdecydowanie lepszy niż hotel w którym nocowaliśmy w Cala d'Or.
Po drodze zatrzymaliśmy się na zwiedzanie starego miasta w
Alcudia, gdzie również zjedliśmy obiad w restauracji
Bon Gust mieszczącej się przy samym parkingu. W restauracji tej ceny są zdecydowanie niższe niż w innych miejscach na Majorce, ale mimo to jedzenie jest bardzo smaczne. Za dowolne spaghetti lub pizze płaci się tu 5 euro, a za 6 różnych lokalnych tapas - 8 euro.
 |
| Tapas w Bon Gust za 8 euro |
 |
| Porta de Moll/Xara - brama wejściowa na stare miasto |
 |
| Uliczka na starym mieście w Alcudia |
 |
| Mury obronne w Alcudia |
 |
| Drzwi do Ratusza w Alcudia |
Obok starego miasta przy samym parkingu samochodowym znajdują się również ruiny miasta rzymskiego. Zdjęcie ruinom można zrobić przez płot parkingowy, a zatem nie ma potrzeby płacenia za zwiedzanie :)
Około godziny 18 dotarliśmy do naszego nowego hotelu -
Eix Alcudia w miejscowości
Port d'Alcudia. Na powitanie w hotelu dostaliśmy po kieliszku szampana co było bardzo miłym gestem. Sam hotel był jedynie dostępny dla gości dorosłych i miał zdecydowanie lepszy standard niż ten wynajęty przez nas Cala d'Or. Oceny na TripAdvisor oba hotele miały podobne....
W Port d'Alcudia jest bardzo długa i szeroka plaża. Największa jaką widzieliśmy na Majorce. Trzeba jednak na tej plaży wybrać dobre miejsce bowiem w przeciwnym razie wchodząc do wody będziemy brodzić w wodorostach. Mi osobiście bardziej przypadły do gustu małe plaże w zatokach w Cala d'Or.
 |
| Plaża w Port d'Alcudia |
Kolację złożoną z małż w sosie pomidorowym (9,5euro) oraz dwóch kieliszków wina (2,4 euro każdy) zjedliśmy w restauracji
Ca'n Punyetes. Muszę przyznać, że jedzenie było bardzo smaczne a jako czekadełko dostaliśmy darmowe oliwki. Tak nam się spodobała ta restauracja, że w kolejnych dniach również do niej wracaliśmy :)
 |
| Małże w restauracji Ca'n Punyetes |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz